Pogoda i klimat w Australii: kiedy najlepiej planować podróż?

Najpierw pojawia się pomysł na Australię, potem dochodzi orientacyjne okno czasowe, a na końcu trzeba to zderzyć z rzeczywistą pogodą na miejscu. W tym kraju różnica między „spoko warunkami” a „dlaczego w ogóle tu wysiadłem z samolotu” potrafi wynosić kilkanaście stopni i ścianę deszczu. Dobrze dobrany termin to mniej pieniędzy wydanych na klimatyzowane dormy, większa szansa na stopa i realna frajda z trekkingów, zamiast walki o przetrwanie. Ten tekst porządkuje temat tak, żeby łatwiej było dopasować pogodę do trasy: wschodnie wybrzeże, południe, Outback, Zachód i tropik na samej górze kontynentu. Zamiast kalendarza „od-do” będzie kilka praktycznych zakresów temperatur, opadów i ryzyk, o których rzadko piszą foldery biur podróży.

Specyfika klimatu Australii – co komplikuje planowanie

Australia jest ogromna – mniej więcej wielkości Europy – i to widać w pogodzie. Na jednym końcu kraju może być upał 40°C, a na drugim 8–10°C i deszcz. Do tego dochodzą dwie rzeczy, które mocno wpływają na podróże backpackerskie:

  • odwrócone pory roku względem Europy (zima w lipcu, lato w styczniu),
  • mocno różne strefy klimatyczne: od umiarkowanej na południu po tropikalną na północy.

W praktyce oznacza to, że „najlepszy termin na Australię” nie istnieje. Jest za to „najlepszy termin na konkretny fragment kraju” – inny dla Tasmanii, inny dla Cairns i inny dla Darwin. Dlatego planowanie warto zacząć nie od kalendarza, tylko od mapy i priorytetów: ocean, rafy, miasta, pustynie, trekkingi czy roadtripy.

Najbardziej komfortowe miesiące dla większości klasycznych tras backpackerskich (Sydney – Melbourne – Great Ocean Road – Uluru) to zwykle wrzesień–listopad oraz marzec–maj: cieplej, ale bez skrajnych upałów i tłumów pełnego lata.

Pory roku „na odwrót” – szybkie ogarnięcie kalendarza

Na południu Australii klimat jest zbliżony do śródziemnomorskiego, tylko pory roku działają odwrotnie niż w Polsce:

  • lato – grudzień, styczeń, luty (gorąco, często upały),
  • jesień – marzec, kwiecień, maj (łagodniej, stabilniej),
  • zima – czerwiec, lipiec, sierpień (chłodno, krótkie dni),
  • wiosna – wrzesień, październik, listopad (miernie ciepło, bywa wietrznie).

Na północy jest inaczej: dominuje klimat tropikalny z dwiema porami – suchą i deszczową. W Darwin, Cairns czy w regionie Kimberley lato oznacza burze, ulewy i wilgotność bliską 100%, a zima – przyjemne „wiosenne lato” z suchym powietrzem. To rozjazd, który mocno komplikuje planowanie tripu „objazd całej Australii na raz”.

Wschodnie wybrzeże: Sydney, Brisbane, Cairns

Wschodnie wybrzeże to klasyk backpackingu: popularne hostele, praca sezonowa, tanie busy i dużo spotów od surfingu po nurkowanie. Jednocześnie to pas o bardzo zróżnicowanym klimacie – od umiarkowanego Sydney po tropikalne Cairns.

Sydney i Nowa Południowa Walia

Sydney ma klimat zbliżony do ciepłego wybrzeża Europy, z łagodnymi zimami i gorącym latem. Grudzień–luty oznacza często ponad 30°C, dużą wilgotność i tłumy (wakacje szkolne w Australii). Dla części backpackerów to zaleta – tętniące życiem hostele i imprezy – ale do trekkingu w Blue Mountains bywa po prostu za ciepło.

Najbardziej komfortowe okresy to zwykle:

  • marzec–maj – woda w oceanie dalej ciepła, ale temperatura powietrza łagodniejsza,
  • wrzesień–listopad – dłuższe dni, mniej upałów, lepsze warunki do zwiedzania miast i okolic.

Zima (czerwiec–sierpień) nie jest dramatem – temperatury spadają do 10–17°C, pada częściej, ale da się spokojnie funkcjonować z lekką kurtką. Dla budżetowych podróżników to czas tańszych noclegów i mniejszego tłoku.

Queensland i Wielka Rafa Koralowa

Im dalej na północ od Brisbane, tym bardziej robi się tropikalnie. Klimat zmienia się płynnie, ale warto pamiętać o jednym: sezon na Wielką Rafę Koralową i Cairns nie pokrywa się z „klasycznym” australijskim latem.

W okolicach Cairns:

  • listopad–kwiecień to pora deszczowa: bardzo wysoka wilgotność, częste ulewy, możliwe cyklony i gorsza widoczność pod wodą,
  • maj–październik to pora sucha: przyjemne temperatury (często 25–28°C), mniej opadów, zdecydowanie lepsze warunki do nurkowania i snorkelingu.

W dodatku w miesiącach letnich (głównie listopad–maj) w północnym Queensland pojawia się temat meduz (stingers). Kąpiele w oceanie często wymagają specjalnych stinger suits, a niektóre plaże są częściowo wyłączone z użytku. Dla czystej przyjemności plażowania i rafy pora sucha wypada zdecydowanie lepiej.

Południe i Tasmania – chłodniejsza Australia

Południe kontynentu (Melbourne, Adelaide, Great Ocean Road) i Tasmania to regiony, które najbardziej „cierpią” zimą, ale są świetne w sezonach przejściowych. Wysokie fale, klify i trekkingi znacznie zyskują, kiedy temperatura nie próbuje wycisnąć resztek potu z plecaka.

W Melbourne zima potrafi być naprawdę nieprzyjemna: 8–14°C, częste deszcze, mocny wiatr. Krótkie dni ograniczają realny czas na zwiedzanie, a klimat bywa depresyjny. Podobnie Tasmania – zimą robi się chłodno, zdarzają się przymrozki, a w wyższych partiach nawet śnieg.

Najlepsze okresy dla południa i Tasmanii to zwykle:

  • październik–listopad – wiosna, dłuższy dzień, zieleń, rozsądne temperatury,
  • marzec–kwiecień – stabilna pogoda, mniejszy wiatr, dobre warunki do trekkingów i roadtripów.

Samo lato (grudzień–luty) bywa w porządku, ale pojawia się inne ryzyko: pożary buszu. Ostatnie lata pokazały, że część parków narodowych i tras może być czasowo zamykana. Dla backpackerów zdanych na transport publiczny i okazje może to mocno pomieszać plany.

Outback i Red Centre – Uluru, Alice Springs

Serce Australii to klimat pustynny: ogromne amplitudy temperatur, mocne słońce, bardzo suche powietrze. Wyobrażenie „cały rok plażowe lato” tutaj kompletnie się nie sprawdza.

Latem (grudzień–luty) temperatury wokół Uluru i Alice Springs potrafią przekraczać 40°C w cieniu, a odczuwalna jest jeszcze wyższa. Trekkingi po skałach, zwiedzanie kanionów czy nawet proste spacery w środku dnia robią się niebezpieczne. W dodatku noce, mimo że cieplejsze niż zimą, nie zawsze rekompensują trud dnia.

Najrozsądniejsze okresy dla Red Centre:

  • kwiecień–maj – ciepło, ale znośnie, noce chłodne,
  • wrzesień–październik – podobnie, z odrobinę wyższymi temperaturami.

Zima (czerwiec–sierpień) jest dobra pod kątem aktywności dziennych – powietrze bywa przyjemne, 18–23°C, ale noce potrafią spaść nawet w okolice 0°C. Dla osób śpiących w namiotach lub w tańszych, słabo ogrzewanych dormach oznacza to konieczność pakowania czegoś cieplejszego niż cienka bluza.

Zachodnie wybrzeże: Perth, Exmouth, Broome

Zachodnie wybrzeże jest mniej „zajeżdżone” przez turystów, ale klimatycznie potrafi sprawić więcej niespodzianek. To długa linia brzegowa, na której w krótkim czasie można przejechać z klimatu śródziemnomorskiego w okolice półtropikalne.

W okolicach Perth klimat przypomina południe – upalne lato, łagodna zima z większą ilością deszczu. Dobre miesiące na roadtrip w stylu Perth – Esperance – Margaret River to zazwyczaj marzec–maj i wrzesień–listopad.

Dalej na północ (Exmouth, Ningaloo Reef, Broome) robi się cieplej i bardziej wilgotno. Latem pojawia się temat cyklonów tropikalnych oraz naprawdę morderczych upałów. Pora sucha przypada tu mniej więcej na maj–październik i to wtedy warunki do snorkellingu, kampowania i chodzenia po plażach są najbardziej komfortowe – choć gorące.

Top End i tropik: Darwin, Kakadu, Kimberley

Północny „czubek” Australii to zupełnie inna bajka klimatyczna. Zamiast czterech pór roku są dwie główne: sucha (ang. dry season) i deszczowa (wet season). Dla backpackera różnica jest kolosalna.

Pora sucha (mniej więcej maj–październik):

  • temperatury dzienne często w okolicach 28–32°C, gorąco, ale do zniesienia,
  • stosunkowo niska wilgotność jak na tropik,
  • większość szlaków w parkach (np. Kakadu, Litchfield) otwarta,
  • łatwiejszy dostęp do wodospadów i basenów naturalnych (tam, gdzie bezpiecznie pod kątem krokodyli).

Pora deszczowa (listopad–kwiecień) to zupełnie inna historia: upał połączony z ogromną wilgotnością, regularne burze, powodzie błyskawiczne, zamykane drogi szutrowe, czasowe zamknięcia parków narodowych. Dla osób bez własnego solidnego auta terenowego i doświadczenia w takich warunkach region robi się mało przyjazny.

Jeśli Top End ma być ważną częścią trasy, wybór suchych miesięcy często staje się punktem wyjścia do reszty planowania.

Jak dobrać termin do stylu podróży backpackerskiej

Na koniec warto zderzyć kalendarz klimatyczny ze sposobem podróżowania. Innych warunków potrzebuje krótki city-break w Sydney, a innych wielotygodniowy trip z namiotem po Outbacku.

Dla klasycznego pierwszego wyjazdu typu: Sydney – Melbourne – Great Ocean Road – Uluru często najlepiej wypadają:

  • wrzesień–listopad – wiosna, rozsądne temperatury, dobra widoczność, jeszcze przed szczytem sezonu,
  • marzec–maj – po australijskim lecie, cieplejsze morze, stabilniejsza pogoda na południu i w centrum.

Jeśli priorytetem jest Wielka Rafa Koralowa i Queensland, najbezpieczniejszym wyborem bywa maj–październik. Dla osób celujących w Darwin, Kakadu, Kimberleysucha pora w okolicach czerwiec–sierpień lub trochę na obrzeżach: maj i wrzesień, gdy bywa mniej ludzi.

Warto też uczciwie odpowiedzieć sobie na pytania:

  • Jak bardzo przeszkadza upał powyżej 35°C przy noszeniu plecaka?
  • Czy planowany jest namiot i spanie na dziko (noce pustynne i zimne poranki nabierają znaczenia)?
  • Czy główny nacisk jest na miasta i wybrzeże, czy jednak na parki narodowe i trekkingi?

Pogoda w Australii potrafi zaskoczyć, ale nie jest loterią. Po zestawieniu mapy z powyższymi zakresami miesięcy łatwo ułożyć trasę tak, żeby najostrzejsze warunki ominąć bokiem. To często różnica między „przetrwać” a „naprawdę się cieszyć” pierwszą dużą podróżą po tym kontynencie.