Co warto zjeść w Grecji – lokalne przysmaki

Najprościej poczuć Grecję w kuchni, łącząc kilka prostych technik: grillowanie, pieczenie warzyw i mieszanie na zimno świeżych składników. Greckie jedzenie jest nieskomplikowane, ale opiera się na bardzo dobrej oliwie, dojrzałych pomidorach i porządnym serze feta. Poniżej propozycja domowej „greckiej uczty”, którą można odtworzyć w każdej kuchni, a dalej – lista tego, co warto koniecznie spróbować już na miejscu w Grecji. Wszystko w wersji dla osób, które lubią wiedzieć konkretnie: co kupić, co zamówić i jak to zjeść.

Składniki greckiej uczty – co warto mieć pod ręką

Poniższa lista pozwoli przygotować w domu podstawowy zestaw: sałatkę wiejską (horiatiki), tzatziki, szybkie souvlaki z kurczaka, pieczone ziemniaki po grecku oraz deser z jogurtu, miodu i orzechów.

  • Warzywa i zioła:

    – 6 dużych dojrzałych pomidorów

    – 2 ogórki szklarniowe lub 4 gruntowe

    – 1 duża czerwona cebula

    – 1 zielona papryka

    – 2 cytryny

    – 1 główka czosnku

    – pęczek świeżego oregano lub mięty (ew. 2–3 łyżeczki suszonego oregano)

    – pęczek natki pietruszki (opcjonalnie)
  • Nabiał:

    – 400 g sera feta dobrej jakości (nie „typu feta”)

    – 500 g gęstego jogurtu greckiego (min. 8–10% tłuszczu)
  • Mięso:

    – 800 g fileta z kurczaka lub mięsa z udek bez kości (na souvlaki)
  • Podstawy greckiej spiżarni:

    – ok. 200 ml oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia

    – 3 łyżki czerwonego octu winnego

    – 2 łyżeczki suszonego oregano

    – 1 łyżeczka suszonego tymianku (opcjonalnie)

    – sól morska, świeżo mielony pieprz

    – 1–2 łyżeczki miodu (do marynaty)

    – 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • Dodatki skrobiowe:

    – 1 kg ziemniaków do pieczenia

    – 4–6 pit (chlebków greckich) lub dobry chleb pszenny
  • Na deser:

    – 250–300 g miodu (najlepiej tymiankowy lub kwiatowy)

    – 150 g orzechów włoskich lub pistacji

    – szczypta cynamonu (opcjonalnie)

Przygotowanie domowej uczty z greckimi przysmakami

  1. Marynowanie mięsa na souvlaki
    Kurczaka pokroić w spore kawałki (ok. 3 × 3 cm). W misce wymieszać: 4 łyżki oliwy, sok z 1 cytryny, 1 łyżkę miodu, 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 1 łyżeczkę suszonego oregano, 1 łyżeczkę soli i 0,5 łyżeczki pieprzu oraz 1 łyżeczkę słodkiej papryki. Wrzucić mięso, dokładnie obtoczyć, przykryć i odstawić na minimum 30 minut (idealnie 2–3 godziny w lodówce).

    Im dłużej mięso poleży w marynacie cytrynowo-oliwnej, tym będzie bardziej kruche i soczyste.

  2. Przygotowanie ziemniaków po grecku
    Piekarnik rozgrzać do 200°C (góra-dół). Ziemniaki obrać, pokroić na ćwiartki lub grube łódeczki. W naczyniu do zapiekania wymieszać: 5–6 łyżek oliwy, sok z 1 cytryny, 1 łyżeczkę suszonego oregano, 1 łyżeczkę soli, 0,5 łyżeczki pieprzu i 1–2 przeciśnięte ząbki czosnku. Wrzucić ziemniaki, wymieszać rękami, aby były dokładnie pokryte. Piec ok. 45–60 minut, 1–2 razy obracając, aż będą miękkie i lekko przypieczone.
  3. Tzatziki jak w greckiej tawernie
    Ogórka zetrzeć na tarce o grubych oczkach, posolić lekko i odstawić na 10 minut. Następnie mocno odcisnąć w dłoniach lub przez czystą ściereczkę – ma zostać jak najmniej wody. W misce wymieszać: 400 g jogurtu greckiego, odciśniętego ogórka, 2–3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, 1–2 łyżki oliwy, 1 łyżkę soku z cytryny lub 1 łyżkę octu winnego, szczyptę soli i pieprzu, posiekaną miętę lub koperek (opcjonalnie). Schłodzić co najmniej 30 minut.
  4. Sałatka grecka (horiatiki)
    Pomidory pokroić w większe kawałki, ogórka w półplasterki, paprykę w paseczki, czerwoną cebulę w cienkie piórka. Wszystko wrzucić do dużej miski. Dodać garść czarnych oliwek. Na wierzchu ułożyć gruby plaster lub kilka kawałków fety (ok. 100–150 g na dużą miskę). Skropić obficie dobrą oliwą (minimum 3–4 łyżki), dodać 1 łyżkę czerwonego octu winnego, posypać suszonym oregano, doprawić solą i pieprzem. Sałatki nie mieszać przesadnie – w Grecji feta leży na wierzchu.
  5. Grillowanie souvlaki
    Zamarynowane mięso nabić na szpikulce (drewniane patyczki wcześniej namoczyć w wodzie min. 20 minut, żeby się nie paliły). Grillować na ruszcie, patelni grillowej lub w piekarniku z funkcją grilla: po 8–10 minut z każdej strony, aż mięso będzie rumiane, ale w środku soczyste. Jeśli używana jest zwykła patelnia, wystarczy niewielka ilość oliwy i średnio-wysoka moc palnika.
  6. Podgrzanie pit lub chleba
    Pitę podgrzać krótko na suchej patelni lub w piekarniku (ok. 3–4 minuty w 180°C), aż będzie miękka i lekko elastyczna. Dzięki temu łatwiej się ją rwie i zawija. Zwykły chleb można lekko zgrillować lub podpiec na chrupko – idealny do tzatziki i sałatki.
  7. Prosty deser: jogurt grecki z miodem i orzechami
    Na koniec do miseczek nałożyć po 2–3 łyżki gęstego jogurtu greckiego. Orzechy z grubsza posiekać, można je wcześniej krótko podprażyć na suchej patelni (ok. 3–4 minuty), aż zaczną pachnieć. Posypać jogurt orzechami, polać obficie miodem (1–2 łyżki na porcję), ewentualnie oprószyć szczyptą cynamonu. To klasyk, który w Grecji pojawia się nawet zamiast ciasta.
  8. Ułożenie wszystkiego „po grecku” na stole
    Ziemniaki po grecku, szaszłyki z kurczaka, sałatkę horiatiki, tzatziki, pieczywo i deser ustawić na środku stołu. Dania najlepiej podawać we wspólnych naczyniach, a nie porcjowane – tak jak robi się to w greckich tawernach. Każdy nakłada sobie po trochu wszystkiego.

W greckiej kuchni ilość oliwy często zaskakuje – lepiej się nie bać, bo oliwa jest tu przyprawą, a nie tylko tłuszczem do smażenia. To ona „robi” smak sałatki, ziemniaków i mięsa.

Wartości odżywcze greckiej uczty

Domowa wersja greckiej uczty opiera się na świeżych warzywach, oliwie z oliwek, jogurcie i chudym mięsie, więc przy odpowiednich proporcjach jest dość zbilansowana. Talerz złożony z porcji sałatki greckiej, 1–2 szaszłyków z kurczaka, kilku pieczonych ziemniaków i porcji tzatziki dostarcza sporo białka (z mięsa i fety), zdrowych tłuszczów (z oliwy i oliwek) oraz błonnika (z warzyw i ziemniaków).

Feta jest dość słona i kaloryczna, dlatego w codziennym menu lepiej nie przesadzać z jej ilością – w sałatce spokojnie wystarcza 50–70 g na osobę. Tzatziki na jogurcie 8–10% tłuszczu wciąż ma rozsądną kaloryczność, za to jest sycące i dobrze zastępuje ciężkie sosy na majonezie. Deser z jogurtu, miodu i orzechów jest kaloryczny, ale bardzo prosty składowo: niewiele tu cukrów rafinowanych, za to sporo białka i zdrowych tłuszczów z orzechów.

Co koniecznie zjeść w Grecji na miejscu

Na miejscu w Grecji warto szukać lokalnych tawern z prostym, krótkim menu. W większości regionów pojawiają się podobne klasyki, ale każdy ma swoje drobne różnice.

Gyros w picie to jedno z najbardziej „ulicznych” dań. Mięso (często wieprzowe lub z kurczaka) opieka się na pionowym rożnie, a potem podaje zawinięte w pitę, z dodatkiem sosu (często na bazie jogurtu), pomidora, cebuli i obowiązkowo frytek w środku. Warto spróbować w różnych miejscach – przyprawy potrafią się sporo różnić.

Souvlaki na miejscu zwykle jest jeszcze prostsze niż w domowej wersji: po prostu dobrze zamarynowane i zgrillowane kawałki mięsa, podane z cytryną, sałatką i frytkami lub pieczonymi ziemniakami. Warto zwrócić uwagę, czy mięso wygląda świeżo i czy grill jest mocno rozgrzany – wtedy souvlaki będzie soczyste, a nie wysuszone.

W nadmorskich miejscowościach koniecznie trzeba spróbować świeżych ryb i owoców morza: grillowanej dorady, okonia morskiego, smażonych kalmarów czy ośmiornicy z grilla. Zazwyczaj wybiera się rybę z lodówki przy wejściu, podawaną później po prostu z cytryną i oliwą. Im mniej dodatków, tym lepiej czuć jakość produktu.

Z dań typowo obiadowych wielu osobom szczególnie przypada do gustu moussaka – zapiekanka z bakłażanów, mielonego mięsa i beszamelu. Najlepiej smakuje, gdy bakłażany są wcześniej porządnie zgrillowane lub podsmażone, a całość odpocznie chwilę po upieczeniu, żeby się „związała”. Innym popularnym daniem są gemista – pomidory i papryki faszerowane ryżem (czasem z mięsem, ale często w wersji wege), pieczone w dużych blaszkach.

Na przystawkę, której warto szukać, zasługuje feta saganaki – kawałek sera fety, panierowany i smażony na złoto, podawany na gorąco, często z miodem i sezamem lub z odrobiną cytryny. To bardzo proste, ale uzależniające połączenie słonego sera i lekkiej słodyczy.

Na słodko, oprócz wspomnianego jogurtu z miodem, warto upolować baklavę (ciasto filo z orzechami i syropem), bougatsę (ciasto filo z nadzieniem budyniowym lub serowym, często na śniadanie) oraz loukoumades – małe pączusie w syropie, czasem z dodatkiem czekolady lub orzechów.

Jak zamawiać w greckiej tawernie

Typowe greckie przystawki (meze)

W greckiej tawernie rzadko zamawia się jedną porcję na osobę i trzyma się jej kurczowo przez cały posiłek. Bardziej naturalne jest podejście „do środka stołu”: kilka talerzyków na wszystkich, do tego pieczywo i coś do picia. Warto od razu założyć, że każdy spróbuje wszystkiego, zamiast tworzyć „własne” dania.

Na początek dobrze zamówić tzatziki, prostą sałatkę grecką oraz coś ciepłego: smażone kalmary, grillowaną fetę, pieczone bakłażany lub papryczki. Typowe „mezedes” to też małe klopsiki (keftedes), pasta z bakłażana (melitzanosalata), pasta z ciecierzycy (choć hummus to akurat bardziej Bliski Wschód niż klasyczna Grecja) czy dolmades – liście winogron faszerowane ryżem.

Dla 2–3 osób spokojnie wystarczą 3–4 przystawki plus jedno większe danie (np. grillowana ryba albo souvlaki). Dla większej grupy lepiej zamówić więcej małych dań zamiast kilku dużych – obsługa zwykle nie ma z tym problemu, a przy stoliku robi się ciekawiej.

Co pić do greckich dań

Do jedzenia najczęściej podaje się karafki lokalnego wina (białego lub różowego) lub piwo. Wino domowe bywa zaskakująco dobre jak na swoją cenę, zwłaszcza w rejonach, gdzie są winnice. Warto po prostu zamówić karafkę i spróbować, zamiast na siłę szukać znanych etykiet z butelek.

Popularnym dodatkiem, szczególnie do meze i owoców morza, jest ouzo – anyżowy alkohol, zwykle rozcieńczany wodą i podawany z lodem. Dobrze pasuje do słonych, mocno doprawionych przekąsek. Alternatywą jest tsipouro lub raki, lokalne mocniejsze trunki, często domowej produkcji.

W ciągu dnia króluje frappé (mocna kawa rozpuszczalna ubita z wodą i lodem) oraz freddo espresso i freddo cappuccino – greckie wersje mrożonej kawy na bazie espresso, z lodem, czasem z odrobiną mleka. Do deserów świetnie pasuje też bardzo mocna kawa grecka, parzona w tygielku, podawana w małej filiżance z fusami na dnie.

Greckie słodycze, na które warto zostawić miejsce

Greckie desery są zazwyczaj słodkie, syropowe i dość ciężkie, dlatego lepiej traktować je jako coś do podziału przy stole niż osobną, dużą porcję na osobę. W wielu tawernach niewielkie coś słodkiego – np. kawałek arbuza, mała porcja jogurtu z miodem albo kostka ciasta – pojawia się „z domu”, gratis, wraz z rachunkiem.

W cukierniach warto szukać nie tylko klasycznej baklavy, ale też galaktoboureko (ciasto filo z kremem z semoliny), ekmek kataifi (deser z charakterystycznymi „niciami” z ciasta, nasączony syropem, z kremem) czy syropowanych ciastek na bazie kaszy manny. Dobrze sprawdza się zamówienie kilku różnych kawałków i wspólne próbowanie.

Jeśli w planach jest późna kolacja w tawernie, sensowne bywa zjedzenie głównego deseru wcześniej w cukierni lub kawiarni, a po kolacji zadowolenie się tym, co przyjdzie „od domu”. Dzięki temu można spróbować większej liczby lokalnych słodkości, nie kończąc każdego wieczoru w przesadnym przejedzeniu.