Przez lata wyjazd do term oznaczał dla Polaków Budapeszt albo słowacką Orawę. Tymczasem gorące źródła w Polsce należą do najciekawszych zasobów turystycznych kraju. Zasilają dziś kilkanaście nowoczesnych kompleksów basenowych, z których część dorównuje ośrodkom zagranicznym.
Czym są gorące źródła w polskich warunkach
Nazwa może wprowadzać w błąd. Nie chodzi o gejzery ani naturalne rozlewiska parującej wody, lecz o wodę termalną wydobywaną z głębokich odwiertów. Za termalną uznaje się taką, która na wypływie ma co najmniej 20 stopni Celsjusza i nie wymaga dogrzewania.
Wodami o wyższej temperaturze zajmuje się balneologia, dziedzina medycyny wykorzystująca naturalne surowce lecznicze. To ona dostarcza wiedzy o tym, komu i w jakich przypadkach kąpiele termalne mogą pomóc.
Skąd bierze się ciepło pod Podhalem
Rozmieszczenie zasobów wynika z budowy geologicznej. Największe polskie zagłębie geotermalne leży pod niecką podhalańską. Opady zasilają tam od tysięcy lat spękane i skrasowiałe skały, przykryte utworami piaskowcowo-łupkowymi. Te warstwy działają jak pokrywa i pozwalają wodzie nagrzewać się na dużej głębokości.
Szerszy opis polskich zasobów geotermalnych i historii ich wykorzystania znajduje się na stronie https://www.termybukovina.pl/blog/gorace-zrodla-w-polsce-to-wielki-turystyczny-skarb-naszego-kraju-czas-z-niego-skorzystac, a jednym z najlepiej udokumentowanych ujęć jest to w Bukowinie Tatrzańskiej.
Ile takich miejsc ma Polska
Kompleksów basenowych zasilanych wodą termalną jest w kraju kilkanaście, a największe zagęszczenie występuje na Podhalu. Różnią się skalą, temperaturą wody i tym, jak dokładnie dokumentują jej pochodzenie. Dla gościa ważne jest, by obiekt potrafił wskazać głębokość odwiertu i typ wody. Bez tych danych trudno odróżnić prawdziwe termy od podgrzewanego basenu z hasłem reklamowym.
Ujęcie w Bukowinie Tatrzańskiej
Wzrost temperatury wraz z głębokością zachodzi tam w przedziale od 2390 do 2605 metrów. Skały i woda osiągają ponad 70 stopni. Otwór Bukowina Tatrzańska PIG-PNiG 1 dostarcza na powierzchnię wodę o temperaturze 67°C, z wydajnością 48 m³ na godzinę.
Dane te pochodzą z prac Państwowego Instytutu Geologicznego, a nie z folderów reklamowych. To istotne, bo w branży termalnej nie każdy obiekt potrafi udokumentować parametry swojej wody.
Dziesięć tysięcy lat pod ziemią
Wiek wody z tego ujęcia szacuje się na około 10 000 lat. Infiltracja nastąpiła na obszarze Regli Tatrzańskich jeszcze przed tym okresem. Długi kontakt ze skałami podniósł mineralizację ogólną do 1,7 g/dm³. Powstała woda typu siarczanowo-sodowo-wapniowego zawierająca 28 składników mineralnych.
Jak skład wody przekłada się na działanie
Poszczególne pierwiastki pełnią odmienne role, dlatego kąpiel w takiej wodzie różni się od pobytu w basenie miejskim.
- Wapń– wspiera procesy regeneracyjne;
- Magnez– wykazuje działanie przeciwzapalne;
- Siarka– bywa nazywana pierwiastkiem piękna, korzystnie wpływa na skórę;
- Sód i potas– uczestniczą w regulacji nawilżenia skóry;
- Chlorki– mają właściwości oczyszczające.
Kąpiele termalne stosuje się pomocniczo przy dolegliwościach reumatycznych i ortopedycznych. Bywają zalecane osobom przemęczonym i żyjącym w długotrwałym napięciu. Kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami przewlekłymi powinny wcześniej skonsultować się z lekarzem.
Dlaczego wodę trzeba schładzać
Temperatura złoża brzmi imponująco, ale w basenie byłaby nie do wytrzymania. Woda przechodzi więc przez wymienniki ciepła, zanim trafi do niecek. Zakres 30-38 stopni odpowiada temperaturze, przy której organizm rozluźnia się bez nadmiernego obciążania układu krążenia.
Poszczególne baseny różnią się o kilka stopni i pełnią odmienne funkcje. Chłodniejsze służą do pływania, najcieplejsze do biernego wypoczynku. W praktyce ta różnica ma dla gościa większe znaczenie niż sam parametr złoża.
Inne regiony z wodami termalnymi
Podhale nie jest jedynym adresem. Zasoby wód termalnych występują także na Niżu Polskim, gdzie wykorzystano je między innymi w Uniejowie i Mszczonowie. Temperatury są tam niższe, za to odwierty płytsze. Osobną tradycję mają Cieplice Śląskie-Zdrój na Dolnym Śląsku. Podhale wyróżnia jednak połączenie wysokiej mineralizacji z temperaturą złoża.
Czego woda termalna nie zrobi
Rzetelność wymaga zaznaczenia granic. Kąpiel termalna nie zastąpi leczenia ani nie usunie przyczyny choroby. W balneologii traktuje się ją jako terapię wspomagającą, rozłożoną w czasie. Wiarygodny obiekt podaje skład i pochodzenie wody, a resztę pozostawia lekarzowi.
Od sanatorium do weekendowej rekreacji
Przez większą część XX wieku wody termalne kojarzyły się ze skierowaniem i turnusem leczniczym. Zmiana przyszła wraz z pierwszymi komercyjnymi kompleksami basenowymi na Podhalu. Kuracja przestała być procedurą medyczną, a stała się sposobem spędzania wolnego czasu.
Dziś typowy gość przyjeżdża na kilka godzin lub na długi weekend. Aspekt terapeutyczny bywa dodatkiem, nie celem. Obniża to próg wejścia dla osób, które nigdy wcześniej nie były w wodzie termalnej.
Jak wygląda korzystanie z gorących źródeł dziś
Wodę z opisanego odwiertu wykorzystują Termy BUKOVINA, działające od 2008 roku. Po schłodzeniu do 30-38 stopni zasila ona 20 basenów wewnętrznych i zewnętrznych. Kompleks uzupełnia strefa saun „Góralskie Łospary” z ośmioma rodzajami saun oraz Wellness BUKOVINA z zabiegami i masażami.
W strefie Dzieci i Młodzieży działają trzy całoroczne zjeżdżalnie: pontonowy Tatrzański Ślizg (132 metry), różowa Bukowiańsko Ruła (100 metrów) i Tunel Świstaka (59 metrów). Dostępne są dla osób mierzących co najmniej 130 cm albo mających ukończone 8 lat.
Osoby planujące dłuższy pobyt mają do wyboru czterogwiazdkowy Hotel BUKOVINA na terenie kompleksu oraz Hotel HARNAŚ w pobliżu. Warto dodać, że geotermia ma w Polsce także drugie oblicze w postaci projektów ciepłowniczych. Na razie jednak z ciepła spod Tatr korzystają przede wszystkim ci, którzy wchodzą do wody.
