Toskania – plaże, które warto odwiedzić

Przy pierwszym porannym wejściu na toskańską plażę najpierw uderza światło – miękkie, lekko złote, odbijające się od szerokiego pasa piasku i spokojnego morza. Zamiast gęstej ściany parasoli: kilka porozrzucanych ręczników, ciche rozmowy po włosku, zapach espresso z baru przy promenadzie. Toskańskie wybrzeże to nie „kurort all inclusive”, tylko mozaika zupełnie różnych światów – od eleganckiej riwiery po dzikie zatoki ukryte wśród piniowych lasów.
Ten przewodnik zbiera w jednym miejscu najciekawsze plaże i nadmorskie miejscowości Toskanii, z konkretnymi wskazówkami: gdzie jechać na spokojny wypoczynek, gdzie na dobre jedzenie, a gdzie po widoki, dla których warto wstać o świcie.

⏳ Ładowanie punktów na mapie…

Legenda (kliknij aby pokazać/ukryć):

🏛️
Zabytki
⚔️
Zamki i twierdze
📸
Punkty widokowe
🏙️
Miasta
🏘️
Wioski i miasteczka
🛳️
Porty promowe
✈️
Lotniska
🏖️
Najpiękniejsze plaże
🏞️
Parki narodowe
⛰️
Szczyty
🏺
Archeologia
🦇
Jaskinie
🥾
Szlaki turystyczne

Gdzie leży toskańskie wybrzeże i jak jest podzielone

Toskania kojarzy się głównie z Florencją i winnicami Chianti, ale ma także ponad 300 km wybrzeża. Dla planowania plażowania dobrze myśleć o nim w kilku odcinkach:

  • Versilia – północ (okolice Pizy i Lukki), długie, piaszczyste plaże, najbardziej „kurortowy” fragment wybrzeża.
  • Wybrzeże Livorno i Costa degli Etruschi – skaliste zatoki, sosnowe lasy, małe miasteczka, ładne miejsca na snorkeling.
  • Maremma – południe Toskanii, szerokie dzikie plaże, naturalne parki, mniej tłumów.
  • Monte Argentario – półwysep z dramatycznym wybrzeżem, zatoki jak z folderu, ale najlepiej mieć auto/skuter.
  • Wyspy Toskańskie – przede wszystkim Isola d’Elba (Elba), ale też Giglio, Capraia i inne, z turkusową wodą i klifami.

Jadąc samochodem z Florencji, do morza jest około 1,5 h (do Viareggio lub Livorno). Z kolei odcinek od Livorno do Monte Argentario to jakieś 200 km wybrzeża z bardzo różnorodnymi plażami.

Versilia – długie plaże i klasyczna włoska riwiera

Ten fragment wybrzeża (od Viareggio po Forte dei Marmi) to Toskania w wersji bardziej eleganckiej, czasem wręcz snobistycznej – w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Plaże są tu szerokie, piaszczyste, z widokiem na Alpy Apuańskie w tle. Wiele odcinków to klasyczne włoskie stabilimenti balneari – prywatne kąpieliska z rzędem parasoli, prysznicami, barem, często basenem. Wejście za dzień to zwykle 20–40 € za zestaw: 2 leżaki + parasol (w lipcu i sierpniu bliżej górnej granicy).

Viareggio – duże, żywe miasto nad morzem, do którego łatwo dojechać pociągiem z Pizy czy Florencji. Promenada pełna sklepów i kawiarni, wieczorem gwar, idealne miejsce dla osób, które lubią połączyć plażę z miejskim życiem.

Forte dei Marmi – tutaj robi się wyraźnie bardziej luksusowo: droższe stabilimenti, butiki znanych marek, restauracje, w których rachunek potrafi zaskoczyć. Widok o zachodzie słońca, gdy nad morzem unosi się lekka mgła, a w oddali widać góry, wynagradza jednak wiele.

> W Versilii warto rano wybrać się na krótki spacer w stronę „wolnych” (publicznych) fragmentów plaży – zwykle na końcach długich odcinków prywatnych. Są oznaczone jako spiaggia libera. To dobry sposób, by pokąpać się bez płacenia za leżaki, choć w sierpniu bywa tam naprawdę gęsto.

Versilia poleca się, jeśli szukane są:
– wygoda (prysznice, bary, toalety)
– dobre połączenia kolejowe
– plaża + wieczorne życie, a nie odosobnione zatoki

Costa degli Etruschi – toskańskie wybrzeże z charakterem

Na południe od Livorno zaczyna się Costa degli Etruschi (Wybrzeże Etrusków). Tutaj robi się naturalniej, mniej „kurortowo”, a bardziej filmowo: ciemne skały, małe zatoczki, sosnowe lasy dochodzące do samego piasku.

Castiglioncello – niewielkie miasteczko około 25 km na południe od Livorno. Brak tu szerokich plaż jak w Versilii, dominują raczej:
– kamieniste zatoczki
– skalne półki z zejściem do wody po drabinkach lub schodkach
Woda jest zwykle bardziej przejrzysta niż przy szerokich piaszczystych plażach, idealnie pod maskę i rurkę.

Rosignano Solvay i plaże spiagge bianche – słyną z nienaturalnie jasnego, prawie karaibskiego piasku i turkusowej wody. Kontrast wizualny jest mocny, ale trzeba mieć z tyłu głowy, że kolor to efekt obecności zakładów chemicznych Solvay (oczyszczanie, ale jednak przemysł). Miejsce bardzo fotogeniczne, choć nie wszystkim odpowiada ten kontekst.

Vada, Cecina Mare, Marina di Bibbona – od tych miejscowości zaczyna się seria długich, spokojniejszych plaż osłoniętych od lądu lasami piniowymi. Wrażenie jest zupełnie inne niż w Versilii: zamiast wielkiej promenady, za plażą ciągną się pachnące żywicą piniowe lasy, w których można schować się w cieniu.

> Bardzo praktyczny patent na upał: zostawia się ręcznik na plaży, a w najgorętsze godziny przenosi się do lasu piniowego, który zaczyna się tuż za wydmą. Wiele z tych lasów ma wytyczone ścieżki rowerowe, więc dobrym pomysłem jest wypożyczenie roweru na cały dzień.

San Vincenzo – dobre miejsce wypadowe na kilka dni:
– długa plaża (częściowo z infrastrukturą, częściowo dzika)
– port, z którego odpływają łódki wycieczkowe
– blisko do Zatoki Baratti i Populonii

Zatoka Baratti (Golfo di Baratti) – spora, półkolista zatoka z ciemniejszym piaskiem, na tle zielonych wzgórz. Klimat półdzikiej plaży, ale z podstawową infrastrukturą (bar, toalety). Z zatoki widać na wzgórzu Populonię – dawną etruską osadę. Po południu warto podjechać tam samochodem lub autobusem dla panoramy całej linii brzegowej.

Maremma – dzikie plaże i Toskania „bez filtra”

Na południe od Folloniki krajobraz znowu się zmienia. Zamiast gęsto zabudowanego wybrzeża, rozciągają się tu tereny Parco della Maremma i rozległe plaże, na których nawet w sezonie łatwiej o kawałek przestrzeni.

Marina di Alberese – jedno z najciekawszych miejsc dla osób szukających dzikiego klimatu:
– wjazd do parku jest limitowany (opłata za parking około 10–12 € za dzień w sezonie)
– z parkingu na plażę można dojść pieszo (około 1,5 km) albo skorzystać z busa parku
Plaża jest bardzo szeroka, z powalonymi pniami drzew wyrzuconymi przez morze, bez zabudowy, bez stabilimenti. Zero muzyki z barów – tylko szum fal i cykady z lasu za plecami.

Marina di Grosseto i Principina a Mare – kompromis między naturą a wygodą. Są bary, wypożyczalnie leżaków, szkoły windsurfingu, a jednocześnie rozległe lasy piniowe tuż za plażą. Wieczorem przyjemna, niska zabudowa i spacery przy zachodzie słońca.

Castiglione della Pescaia – miasteczko z klimatem: stare miasto na wzgórzu, poniżej port i długie plaże. W sezonie miejsce bardzo lubiane przez Włochów (sporo rodzin), ale nie ma tu poczucia „nadmorskiej masówki” jak w niektórych częściach Versilii.

Cala Violina – jedna z najbardziej znanych zatok Maremmy, między Folloniką a Puntą Ala. Dojście pieszo przez las (około 20–30 min). Piasek ma specyficzną strukturę – przy chodzeniu wydaje z siebie delikatny „skrzypiący” dźwięk, od którego wzięła się nazwa zatoki. Woda jest zwykle bardzo przejrzysta.

> Od kilku sezonów w szczycie lata wprowadzane są limity wejść na Cala Violina i obowiązkowa rezerwacja (online) + opłata za parking. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne zasady na stronie gminy Scarlino, bo bez rezerwacji można się po prostu odbić od szlabanu.

Monte Argentario – zatoki dla tych, którzy lubią szukać

Półwysep Monte Argentario, połączony z lądem trzema mierzejami (Feniglia, Giannella i sztuczna droga), leży około 50 km na południe od Grosseto. To miejsce zupełnie inne niż reszta wybrzeża Toskanii:

– strome zbocza schodzące do morza
– małe, kamieniste zatoki
– szmaragdowa woda i świetne warunki do snorkelingu

Dwa główne miasteczka to:
Porto Santo Stefano – większe, z portem, z którego odpływają promy na wyspy
Porto Ercole – mniejsze, malownicze, z dawnymi fortami i wąskimi uliczkami

Feniglia – mierzeja między lądem a Argentario. Długa, piaszczysta plaża (kilka kilometrów), z dzikim rezerwatem po wewnętrznej stronie (laguna Orbetello). Idealne miejsce dla tych, którzy chcą długiego spaceru brzegiem morza i cienia w lesie piniowym.

Giannella – druga mierzeja, z większą ilością kempingów, hoteli i prywatnych plaż. Bardziej rodzinnie, łatwiej o infrastrukturę.

Same zatoki Argentario, jak Cala del Gesso, Cala Piccola czy Le Cannelle, wymagają często:
– dojazdu wąską drogą
– zejścia pieszo po ścieżkach (czasem dość stromych)
Ale za nagrodę dostaje się widoki jak z pocztówki i wodę, której kolor naprawdę trudno oddać na zdjęciu bez filtrów.

> Na Argentario samochód lub skuter to praktycznie konieczność. Autobusy kursują głównie między Orbetello, Porto Santo Stefano i Porto Ercole, ale nie do małych zatok. W sezonie warto rezerwować noclegi jak najbliżej miejsc, z których planowane są wypady łodzią lub pieszo – oszczędza to sporo czasu na krętych drogach.

Wyspy Toskańskie – Elba, Giglio i spółka

Jeśli czas pozwala, warto przeznaczyć chociaż 2–3 dni na jedną z wysp archipelagu.

Isola d’Elba – największa i najbardziej różnorodna

Na Elbę kursują promy z Piombino (rejs trwa około 1 h). Wyspa ma bardzo urozmaiconą linię brzegową:

– zachodnia część: zatoki Fetovaia, Cavoli, Seccheto – bardziej „egzotyczne” wrażenie, turkusowa woda, jasny piasek.
– północna: plaże żwirowe i kamieniste, bardzo dobra przejrzystość wody (np. okolice Portoferraio – plaża Le Ghiaie).
– wschodnia i południowa: mieszanka małych zatok i bardziej zabudowanych fragmentów.

Fetovaia i Cavoli bywają w sezonie zatłoczone, ale rano (przed 9:30) i pod wieczór robi się dużo przyjemniej. Warto rozważyć pobyt w maju, czerwcu lub drugiej połowie września – morze jest już/mimo wszystko ciepłe, a frekwencja o pół poziomu niżej.

Giglio i Capraia – mniejsze, spokojniejsze

Isola del Giglio – promy z Porto Santo Stefano. Wyspa ma trzy główne punkty:
Giglio Porto – kolorowy port
Giglio Castello – położona wyżej wioska w murach, z widokami na morze
Campese – zatoka z zachodnim słońcem i imponującą skałą Faraglione

Plaże są raczej mniejsze, ale woda jakością zbliża się do najlepszych miejsc na Sardynii.

Capraia – bardziej dziko, mniej infrastruktury, więcej trekkingu po skałach i zatokach dostępnych łodzią. Dla osób, które lubią połączyć kąpiele z dłuższymi spacerami.

Typ plaż: piaszczyste, żwirowe, skaliste – co wybrać?

Na toskańskim wybrzeżu warto świadomie dobrać fragment do własnych oczekiwań, bo różnice są spore.

  • Szerokie, piaszczyste plażeVersilia, część Costa degli Etruschi (np. Vada, Cecina Mare), Maremma (Alberese, Marina di Grosseto), mierzeje Feniglia i Giannella.
  • Zatoki i skałyCastiglioncello, część Argentario, wiele plaż na Elbie (zwłaszcza północ).
  • Połączenie lasu piniowego i plaży – odcinek Cecina – Bibbona – San Vincenzo, Marina di Alberese, Feniglia.

Jeśli plan jest taki, aby dzieci mogły godzinami budować zamki z piasku – najlepiej celować w Versilię, Maremmy lub mierzeje przy Argentario. Jeśli głównie chodzi o snorkeling i widoki – Argentario, Elba, Giglio, skały koło Castiglioncello.

Jedzenie nad morzem w Toskanii – czego szukać

Toskańskie wybrzeże to raj dla osób, które lubią proste, świeże jedzenie z lokalnych składników. W menu nadmorskich knajpek powtarzają się pewne klasyki:

spaghetti alle vongole – makaron z małżami, często bardzo dobrze zrobiony nawet w prostych barach przy plaży
fritto misto di mare – mieszanka smażonych kalmarów, krewetek i małych rybek
cacciucco – rybna zupa/gulasz z Livorno, mocno pomidorowa, podawana z grzankami czosnkowymi
baccalà (dorsz solony) w różnych wariantach
– wina z regionu: Vermentino, Ansonica, Morellino di Scansano (bliżej Maremmy)

Typowy obiad w lokalnej trattorii nad morzem to koszt rzędu 20–30 € za osobę (przystawka + danie główne, bez szaleństw), choć w miejscach typu Forte dei Marmi czy na modnych plażach Elby ta kwota szybko rośnie.

> W wielu barach plażowych (zwłaszcza w Maremma i okolicach Ceciny) działa system „kuchni dnia” – rano na tablicy wypisywane są 3–4 dania, które kuchnia robi tego dnia ze świeżych składników. Lepsza strategia niż kurczowe trzymanie się tradycyjnego menu – można trafić na zaskakująco dobre lokalne dania dnia.

Praktycznie: jak się poruszać, ile dni, jakie koszty

Dojazd i przemieszczanie się

Samolot: najbliższe lotniska to Pisa i Florencja. Z Pizy do Viareggio czy Livorno pociągiem jedzie się około 20–30 minut.
Pociąg: linia biegnie wzdłuż wybrzeża od La Spezia przez Viareggio, Pizę, Livorno, Cecinę, San Vincenzo, Grosseto aż w stronę Rzymu. To dobra opcja, jeśli plan zakłada trzymanie się „głównych” miejscowości.
Samochód: daje największą swobodę, szczególnie w Maremma, na Monte Argentario i przy dojazdach do mniej oczywistych plaż.

Między mniejszymi miejscowościami nadmorskimi kursują autobusy, ale rozkłady bywają rzadkie, szczególnie poza lipcem i sierpniem.

Ile dni przeznaczyć na toskańskie plaże

Weekend (2–3 dni): najlepiej jedna baza – np. Viareggio (z krótkim wypadem do Pizy), albo San Vincenzo (plaża + Zatoka Baratti), albo Monte Argentario (Feniglia + jedna-dwie zatoki).
5–7 dni: można połączyć dwa różne klimaty, np.:
– 3 dni w Versilii + 3–4 dni w Maremma
lub
– 3 dni na lądzie (Costa degli Etruschi) + 3–4 dni na Elbie.
10+ dni: wtedy da się spokojnie złożyć mozaikę: wybrzeże + wyspy + dzień/dwa w Florencji lub Sienie, żeby zobaczyć Toskanię także od strony miast i wzgórz.

Szacunkowe koszty

Nocleg:
– tańsze pokoje / proste B&B poza ścisłym sezonem: od około 60–80 € za noc za pokój dwuosobowy
– w lipcu i sierpniu, szczególnie w popularnych miejscowościach (Versilia, Elba, Argentario) ceny potrafią dojść do 150–250 € za noc za coś sensownego
Jedzenie:
– kawa przy barze: około 1,20–1,50 €
– pizza w pizzerii: 8–12 €
– rybna kolacja w trattorii: zwykle 25–40 € za osobę z winem
Plaże płatne: zestaw 2 leżaki + parasol: 20–40 € za dzień (Versilia, Elba więcej, Maremma często trochę mniej).

Kiedy jechać nad morze w Toskanii

Maj – połowa czerwca: świetne światło, mniej ludzi, ceny niższe niż w szczycie. Woda na początku maja bywa jeszcze rześka, ale zwykle od końca maja kąpiele są już przyjemne.
Koniec czerwca – sierpień: pełnia sezonu. Woda najcieplejsza, życie nad morzem wre, ale:
– więcej tłumów (szczególnie od połowy lipca do końca sierpnia)
– ceny noclegów wyraźnie wyższe
– konieczne rezerwacje (noclegi, niektóre plaże, promy na Elbę)
Wrzesień: dla wielu osób najlepszy moment – morze nagrzane po lecie, tłumy stopniowo się rozjeżdżają, wieczory wciąż ciepłe.
Październik: bardziej spacerowo niż typowo plażowo, choć bywa jeszcze kilka bardzo ciepłych tygodni, szczególnie na południu (Maremma, Argentario).

> W środkowej części lata nie ma co liczyć na „spontaniczne” znalezienie sensownego noclegu nad morzem z dnia na dzień, zwłaszcza w weekendy. Włoskie rodziny tradycyjnie spędzają wakacje w sierpniu nad morzem, wiele apartamentów rezerwowanych jest na tydzień czy dwa z dużym wyprzedzeniem.

Jak zaplanować pierwszy wyjazd – proste scenariusze

Na koniec kilka gotowych układów, które sprawdzają się przy pierwszym kontakcie z toskańskim morzem:

1. Weekend „miasto + plaża”:
– nocleg w Viareggio lub Pizie
– 1 dzień na plaży (Versilia)
– 1 dzień na szybkie zwiedzanie Pizy i ewentualnie Lukki.

2. Relaks + odrobina zwiedzania (5–6 dni):
– baza w San Vincenzo
– plaże Costa degli Etruschi + wycieczka do Zatoki Baratti i Populonii
– ewentualny wypad pociągiem do Pizy lub Livorno na jeden dzień.

3. Więcej natury, mniej ludzi (7 dni):
– 3–4 dni w Maremma (np. Marina di Alberese / Castiglione della Pescaia)
– 3–4 dni na Monte Argentario (plaże mierzei + zatoki).

4. Ląd + wyspa (8–10 dni):
– 3–4 dni na Costa degli Etruschi (okolice Ceciny lub San Vincenzo)
– prom z Piombino i 4–6 dni na Elbie.

Wybrzeże Toskanii naprawdę warto traktować nie jako jedną długą plażę, ale jako kilka różnych światów. Inny będzie poranek na dzikiej Marina di Alberese, gdzie słychać tylko fale i cykady, inny popołudniowy spacer po eleganckiej promenadzie w Forte dei Marmi, jeszcze inny dzień spędzony w zatokach Monte Argentario czy na plażach Elby. Z takim podejściem łatwiej zaplanować wyjazd, który naprawdę pasuje do własnego rytmu podróżowania zamiast „odhaczać” przypadkowe punkty na mapie.