Plaże na Santorini – które warto zobaczyć?

Większość osób jedzie na Santorini po widoki domków w Oi i zachody słońca, a potem na miejscu orientuje się, że kompletnie nie ogarnęła tematu plaż. Rozwiązaniem jest zaplanowanie pobytu tak, by połączyć najciekawsze punkty widokowe z konkretnymi plażami dopasowanymi do stylu wypoczynku – inną wybierze ktoś nastawiony na chill z drinkiem, a inną osoba szukająca dzikich zatoczek. Warto znać różnice między plażami z czarnym, czerwonym i białym piaskiem, bo wpływają na komfort kąpieli, tłok i temperaturę podłoża. Poniżej zestawienie plaż Santorini, które realnie warto uwzględnić w planie wyjazdu, zamiast tracić czas na przypadkowe miejscówki.

Plaże Santorini – co warto wiedzieć na start

Santorini to wyspa wulkaniczna, więc nie ma tu klasycznych, szerokich, złotych plaż znanych z innych greckich wysp. Dominują ciemne, często kamieniste plaże, a zejście do wody bywa strome. Dla jednych to minus, dla innych – właśnie to robi klimat.

Latem ciemny piasek nagrzewa się bardzo mocno, dlatego klapki lub sandały są praktycznie obowiązkowe. Woda jest stosunkowo chłodniejsza niż np. na Krecie, za to z reguły bardzo przejrzysta. W wielu miejscach zaraz przy brzegu zaczyna się strefa z kamieniami lub skałą, więc niektórym przydadzą się buty do wody.

Na większość popularnych plaż można dojechać autobusem z Firy, mniej znane wymagają auta, skutera lub quada. W sezonie (lipiec–sierpień) parasole i leżaki przy barach są często zajęte od późnego rana, ale na części plaż nadal można rozłożyć się na własnym ręczniku.

  • plaże po wschodniej stronie (Perissa, Perivolos, Kamari) – lepsze na plażowanie i bazę noclegową
  • zachodnia część wyspy – głównie widoki na kalderę, mniej plaż typowo „kąpielowych”
  • najbardziej malownicze (Red Beach, Vlychada) – często z ograniczeniami i tłokiem

Czerwona plaża (Red Beach) – efekt wow, ale z haczykiem

Red Beach to jedna z najbardziej rozpoznawalnych plaż Santorini i jednocześnie miejsce, które potrafi rozczarować, jeśli ktoś nastawi się na cały dzień plażowania. Robi wrażenie intensywnie czerwoną skałą za plecami i ciemnym piaskiem, ale ma też sporo ograniczeń.

Do plaży prowadzi krótki spacer z okolic parkingu przy wykopaliskach w Akrotiri. Ścieżka jest kamienista i miejscami śliska, więc przydają się normalne buty, nie klapki. Na dole przestrzeń jest dość wąska, piasek ciemny, miejscami z kamykami. Infrastruktura jest minimalna – w sezonie pojawiają się budki z napojami i przekąskami, ale nie ma rozbudowanych beach barów jak w Perissie.

Najważniejsza kwestia: Red Beach jest objęta ostrzeżeniami o możliwych osuwiskach skał. Miejscami są tablice informacyjne, których nie warto ignorować – lepiej unikać leżenia dokładnie pod urwiskiem.

Red Beach sprawdza się najlepiej jako krótki przystanek na zdjęcia i szybkie wejście do wody, a nie baza na cały dzień. Dobry pomysł to połączenie jej w jednym dniu z wizytą w Akrotiri oraz odpoczynkiem na spokojniejszej plaży w okolicy (np. w Vlychadzie).

Czarna plaża Perissa i Perivolos – baza dla plażowiczów

Perissa i Perivolos tworzą w praktyce jedno, długie pasmo plaży po wschodniej stronie wyspy. To najlepszy wybór, jeśli plan zakłada kilka dni typowego plażowania w jednym miejscu, z łatwym dostępem do barów, restauracji i sklepów.

Perissa vs Perivolos – różnice w klimacie

W Perissie jest nieco gęściej, bliżej „miasteczka”, z większą liczbą barów, tanich tawern i najemców sprzętu wodnego. Plaża jest szeroka, ciemna, miejscami prawie czarna, z drobnym, wulkanicznym żwirkiem. W sezonie ustawiają się rzędy leżaków, przy czym duża część jest „przypisana” do barów – korzystanie z nich bywa darmowe przy zamówieniu z karty lub płatne w formie dziennej opłaty.

Perivolos ma podobne podłoże, ale klimat jest trochę spokojniejszy, bardziej „chilloutowy”. Mniej tu głośnych barów nastawionych na imprezę, więcej miejsc z wygodnymi leżankami, muzyką w tle i obsługą przy leżaku. Dobre miejsce, jeśli ktoś chce połączyć wygodę z luźną atmosferą, bez ciągłego zgiełku.

  • plusy: długa linia brzegowa, pełna infrastruktura, dobre połączenie autobusowe
  • minusy: miejscami tłok w szczycie sezonu, mocno nagrzewający się ciemny piasek

Wejście do wody jest stosunkowo łagodne, ale prędko robi się głęboko. W niektórych fragmentach zaraz przy brzegu zaczyna się gładka, śliska skała – w takie dni przy fali buty do wody znacząco ułatwiają życie.

Dla kogo Perissa i Perivolos sprawdzą się najlepiej

Ta część wyspy jest dobrym wyborem na bazę noclegową dla osób, które przyjeżdżają głównie po plażowanie, sporty wodne i wieczorne wyjścia do barów. Z Perissy i Perivolos łatwo dojechać autobusem do Firy, a przy wynajętym aucie nie ma problemu z przemieszczaniem się po całej wyspie.

Rodziny z dziećmi docenią pełną infrastrukturę, sklepy i tawerny kilka kroków od wody. Osoby nastawione na zwiedzanie mogą rozważyć mieszkanie bliżej Firy lub Oi, a do Perissy/Perivolos wpadać na 1–2 dni typowego plażowania.

Kamari – plaża z widokiem na skały

Kamari to druga, obok Perissy, popularna miejscowość plażowa na wschodnim wybrzeżu. Plaża jest długa, ciemnokamienista, wejście do wody raczej strome, ale otoczenie ma nieco inny charakter – nad jedną częścią góruje masyw skały Mesa Vouno, co dodaje miejscu charakteru.

Nad plażą ciągnie się promenada z tawernami, barami i sklepami – wieczorami robi się tu gwarnie, ale raczej w spokojnym stylu spacerowo-restauracyjnym niż imprezowym. W sezonie większość plaży zajęta jest przez rzędy leżaków przypisanych do lokali gastronomicznych; darmowe fragmenty są, ale nie aż tak liczne.

Kamari dla rodzin i na wieczorne wyjścia

Podłoże w Kamari to mieszanka ciemnego żwiru i drobnych kamieni, więc nie każdy będzie zachwycony chodzeniem boso. Z drugiej strony woda jest przejrzysta, a widok góry przy wschodzie słońca to spory atut. Kamari dobrze sprawdzi się dla osób, które lubią plażę „pod domem” i wieczorne życie w zasięgu krótkiego spaceru.

  • dla rodzin – wygodny dostęp do wszystkiego, ale warto mieć buty do wody dla dzieci
  • dla par – dobra baza noclegowa z tawernami i spacerową promenadą
  • dla osób bez auta – niezłe połączenie autobusowe z Firą

Z Kamari odpływają też łódki do Perissy, opływające skałę Mesa Vouno – to prosta opcja na niewielki rejs połączony z plażowaniem z drugiej strony masywu.

Vlychada – księżycowy krajobraz i spokój

Vlychada to plaża, która przyciąga przede wszystkim krajobrazem. Nad długim odcinkiem ciemnego piasku wznoszą się jasne, wyrzeźbione przez wiatr i wodę skały przypominające księżycowy lub pustynny pejzaż. Efekt jest na tyle niecodzienny, że wielu uważa Vlychadę za najładniejszą plażę Santorini.

Przy porcie w Vlychadzie działa kilka tawern i barów, a dalej wzdłuż plaży znajdują się beach bary z leżakami. Im dalej od portu, tym spokojniej – można znaleźć odcinki praktycznie puste nawet w sezonie, choć trzeba liczyć się z brakiem cienia i infrastruktury.

Na Vlychadę warto zabrać zapas wody i coś na głowę. Długie, otwarte odcinki plaży, brak naturalnego cienia i jasne skały odbijające światło sprawiają, że słońce daje tu odczuwalnie mocniej niż w otoczonej zabudową Perissie.

Dojazd jest możliwy samochodem lub autobusem (z przesiadką we Fira). Vlychada to dobre miejsce dla osób, które chcą uciec od głośnych barów i tłumów, ale nadal mieć możliwość zamówienia czegoś do picia w rozsądnej odległości od ręcznika.

Plaże Ammoudi i Armeni – kąpiel z widokiem na Oię

Pod znaną Oią, na poziomie morza, znajdują się małe miejsca do kąpieli: Ammoudi i trudniej dostępna Armeni. To nie są klasyczne plaże z długim pasmem piasku – raczej skaliste platformy i niewielkie fragmenty brzegu, za to z jedynym w swoim rodzaju widokiem na zabudowę Oi od strony morza.

Do Ammoudi schodzi się stromymi schodami z Oi (lub zjeżdża autem/taksówką do portu). Przy samej wodzie są tawerny rybne, a miejsce do kąpieli znajduje się kawałek dalej, za skałkami. Wejście do wody jest z kamienistego brzegu lub bezpośrednio ze skał – przy spokojnym morzu warunki są świetne do pływania, przy większej fali trzeba uważać.

Armeni jest bardziej „dziką” wersją – dojście jest trudniejsze, częściowo szlakiem, częściowo po skałach. To opcja dla osób, które lubią kąpiele w głębszej, krystalicznej wodzie, bez plażowania na cały dzień.

Miejscówki pod Oią dobrze wpasowują się w plan dnia jako: zejście na kąpiel, lunch w tawernie i powrót na górę na zachód słońca. Nie ma tu leżaków w typowym rozumieniu, dlatego warto traktować je bardziej jako „kąpieliska” niż plaże.

Kolumbo i inne dzikie plaże – dla tych, którzy lubią ciszę

Poza znanymi miejscami istnieje jeszcze kilka plaż i zatoczek, które docenią osoby szukające spokoju, nawet kosztem wygody. Najbardziej rozpoznawalna w tej kategorii jest Kolumbo Beach po północno-wschodniej stronie wyspy.

Kolumbo – surowo, ale bez tłumu

Kolumbo to plaża żwirowo-kamienista, położona poniżej skarpy, z minimalną lub zerową infrastrukturą. Aby się tam dostać, trzeba zjechać z głównej drogi i zejść ścieżką w dół. W zamian można liczyć na ciszę, otwartą przestrzeń i brak rzędów leżaków. Woda jest bardzo czysta, ale zejście bywa kamieniste, więc buty do wody są mocno wskazane.

  • brak barów i toalet – wszystko trzeba mieć ze sobą
  • zero cienia – kapelusz i krem z wysokim filtrem to podstawa
  • miejscami praktykowany jest naturyzm, szczególnie dalej od głównego wejścia

Poza Kolumbo na mapie można znaleźć kilka mniejszych, lokalnych plaż i zatoczek, do których prowadzą boczne drogi gruntowe. Są to miejsca dla tych, którzy lubią połączyć jazdę skuterem/quadem z szukaniem „swojej” zatoczki, bez gwarancji idealnych warunków do leżenia.

Dzikie plaże – zasady korzystania

W przypadku mniej znanych plaż i dzikich zatoczek na Santorini warto przestrzegać kilku prostych zasad, żeby wyjazd nie zakończył się mandatem lub problemem:

  1. parkowanie tylko w miejscach, gdzie nie blokuje się drogi i nie niszczy roślinności
  2. zabieranie ze sobą wszystkich śmieci – kosze poza popularnymi plażami bywają rzadkością
  3. sprawdzanie prognozy wiatru – przy silnym wietrze otwarte plaże potrafią być bardzo niekomfortowe
  4. zwracanie uwagi na tablice z zakazami (wojskowe strefy, zagrożenie osuwiskami)

Santorini nie jest wyspą „pod plażowanie” w takim sensie jak Naxos czy Paros, ale dobrze dobrane miejscówki pozwalają połączyć widokowe zwiedzanie kaldery z naprawdę przyjemnym czasem nad wodą. Perissa, Perivolos i Kamari sprawdzą się jako wygodne bazy plażowe, Vlychada i Red Beach dostarczą mocniejszych wrażeń wizualnych, a Ammoudi czy Kolumbo – dodatkowych emocji dla tych, którzy lubią szukać czegoś więcej niż rzędu leżaków przed hotelem.