Dubaj to miasto, w którym można wydać majątek albo zamknąć się w budżecie przeciętnych europejskich wakacji. Dla wielu osób „drogi Dubaj” to bardziej efekt złego planowania niż realnych kosztów. W tym tekście rozpisane są konkretne kwoty i widełki cenowe, krok po kroku: lot, nocleg, jedzenie, transport, atrakcje. Po przeczytaniu łatwo ocenić, czy Dubaj jest w zasięgu portfela i jak nie przepalić pieniędzy na głupotach. Bez lukru, ale też bez straszenia – po prostu liczby i realne przykłady.
Ile kosztuje przelot do Dubaju
Lot to zwykle największa pozycja w budżecie, ale mocno zależy od terminu i elastyczności dat.
Bezpośrednie loty z Polski (Warszawa, czasem Kraków) liniami typu Emirates to zwykle wydatek około 1800–2800 zł za osobę w dwie strony w standardowych terminach. Przy polowaniu na promocje lub lotach z przesiadką (np. przez Stambuł, Budapeszt, Wiedeń) da się zejść do poziomu 1200–1600 zł.
Najdrożej będzie w:
- okresie świąteczno-noworocznym
- feriach zimowych
- EXPO / dużych wydarzeniach w emiracie
Wtedy ceny potrafią wyskoczyć w okolice 3000–3500 zł za osobę, jeśli kupuje się bilet na ostatnią chwilę.
Najrozsądniejszy budżet na lot przy normalnym planowaniu to 1500–2200 zł za osobę w dwie strony, szukanie poniżej 1400 zł wymaga cierpliwości i elastyczności.
Noclegi w Dubaju – od hostelu po hotel z widokiem na Burj Khalifa
Tu rozjazd jest ogromny, bo mowa o mieście, w którym w jednym kwartale stoi tani hostel i pięciogwiazdkowy hotel z prywatną plażą.
Gdzie szukać tańszych noclegów
Najrozsądniejsze cenowo dzielnice to Deira, Al Karama, Bur Dubai. To starsza część miasta, mniej „instagramowa”, ale z dobrą komunikacją i normalnym jedzeniem w okolicy.
Przykładowe ceny za dobę (2 osoby, poza szczytem sezonu):
- Hostel / proste guesthouse: 70–130 zł za osobę
- Proste hotele 2–3★: 180–280 zł za pokój
- Hotele 4★ w mniej modnych lokalizacjach: 300–450 zł za pokój
Nowoczesne dzielnice typu Dubai Marina, JBR, Downtown to zwykle inna półka cenowa. Tu ładny 4★ hotel w sezonie potrafi kosztować 500–800 zł za dobę, a 5★ bez większego wysilania się wskakuje powyżej 900–1200 zł.
Dla tygodniowego wyjazdu (7 nocy) budżet na 2 osoby można z grubsza oszacować tak:
- budżetowo (Deira / Karama, 2–3★): około 1500–2000 zł
- średnia półka (przyzwoity 4★): około 2300–3200 zł
- widok + „efekt Dubaju” (lepsze 4–5★): 3500–6000 zł i w górę
Jedzenie – czy naprawdę wszystko kosztuje fortunę
Tu pojawia się pierwszy mit. W Dubaju da się zjeść tanio, tylko niekoniecznie w miejscach, które widać z plaży w Marinie.
Ile realnie kosztują posiłki
W mniej turystycznych częściach miasta (Deira, okolice stacji metra poza Mariną) funkcjonuje masa knajp z kuchnią indyjską, pakistańską, libańską. Tam normalny obiad (ryż + mięso, curry, chlebki, napój) kosztuje 25–40 AED, czyli około 28–45 zł.
Przykładowe widełki:
- proste śniadanie (kanapka, sajgonek, kawa/herbata): 10–20 AED (11–22 zł)
- lunch w „lokalsowej” knajpie: 20–35 AED (22–40 zł)
- kolacja w średniej restauracji w Marinie/Downtown: 60–120 AED (70–135 zł) za osobę
- fast food typu McDonald’s: zestaw w okolicach 25–35 AED (28–40 zł)
Dla osoby, która nie poluje na fine dining, spokojnie wystarczy budżet 70–120 zł dziennie na jedzenie: jedno tańsze jedzenie „po drodze”, jeden normalny obiad, coś słodkiego/kawa. Z alkoholem historia wygląda inaczej – piwo w hotelowym barze potrafi kosztować 35–60 AED (40–70 zł), a w restauracjach często więcej.
Na tydzień pobytu sensowny budżet na jedzenie bez szaleństw to około 500–800 zł na osobę. Dorzucenie alkoholu w restauracjach łatwo podwaja tę kwotę.
Transport – metro, taksówki i Uber
W porównaniu z jedzeniem i noclegami komunikacja wypada całkiem rozsądnie.
Metro w Dubaju jest czyste, klimatyzowane i rozjeżdża większość turystycznych tras. Na start kupuje się kartę NOL. Pojedyncze przejazdy zależą od stref, ale typowe trasy turystyczne to około 4–8 AED (4,5–9 zł) za przejazd.
Przy codziennym korzystaniu warto liczyć około 15–25 AED (17–28 zł) dziennie na osobę. Przy dłuższych pobytach opłacają się bilety czasowe, ale większości turystów i tak wystarczy doładowywanie „pay as you go”.
Taksówki i Uber/Careem są droższe niż metro, ale wciąż akceptowalne. Krótkie przejazdy po mieście to zazwyczaj 20–40 AED (22–45 zł), dłuższe odcinki (np. Marina – Deira) około 60–80 AED (70–90 zł). Z lotniska do centrum warto liczyć 50–80 AED, w zależności od miejsca noclegu.
Na tydzień pobytu całkowity koszt transportu dla jednej osoby (metro + sporadyczne taksówki) można oszacować na około 150–300 zł. Przy częstym zamawianiu taksówek – bliżej 300–500 zł.
Atrakcje – tu Dubaj potrafi zaboleć w portfel
Największe różnice w budżetach widać właśnie tutaj. Samo „chodzenie po mieście” jest darmowe, ale większość symbolicznych atrakcji ma solidny cennik.
Najpopularniejsze płatne atrakcje i ich ceny
Ceny oczywiście się zmieniają, ale rząd wielkości wygląda mniej więcej tak (podane w przybliżeniu, za osobę):
- Burj Khalifa – taras widokowy: standardowy pakiet około 170–250 AED (190–280 zł), w zachodach słońca i na wyższe piętra drożej
- Rejs łodzią po Marinie / Creeku: 120–250 AED (135–280 zł), zależnie od standardu i tego, czy jest kolacja
- Safari na pustyni (z odbiorem z hotelu): najczęściej 150–350 AED (170–390 zł)
- Aquaparki (Atlantis, Wild Wadi): często 280–400 AED (310–450 zł) za dzień
- Museum of the Future: okolice 145–170 AED (160–190 zł)
Do tego dochodzą mniejsze atrakcje, typu wejścia do punktów widokowych, muzeów, płatne plaże przy hotelach – po 30–100 AED (35–110 zł).
Pełne „zwiedzanie Dubaju z katalogu” potrafi pochłonąć 1000–2000 zł na osobę w tydzień. Rozsądny wybór 2–3 ważnych atrakcji to raczej 400–800 zł.
Inne wydatki: wiza, internet, drobiazgi
Obywatele Polski lecący turystycznie otrzymują wizę po przylocie, bez dodatkowej opłaty. To akurat rzadki plus – brak kosztu wizy upraszcza budżet.
Internet: na miejscu opłaca się kupić lokalną kartę SIM. Podstawowe pakiety turystyczne zaczynają się w okolicach 50–100 AED (55–110 zł) za kilka–kilkanaście GB na kilka dni. Przy intensywnym używaniu map i social mediów warto liczyć bliżej 120–150 AED na tydzień.
Drobiazgi typu woda, przekąski, kawa po drodze: butelka wody w normalnym sklepie to 1–2 AED (1–2 zł), w turystycznych miejscach czy na plaży od razu robi się 5–10 AED. Kawa w sieciówce: najczęściej 15–25 AED (17–28 zł).
Podsumowanie budżetu – ile realnie kosztuje tydzień w Dubaju
Aby temu wszystkiemu nadać konkretne cyfry, warto spojrzeć na trzy scenariusze, przy założeniu pobytu 7 dni / 6 nocy, wyjazd z Polski, jedna osoba (przy dzieleniu pokoju na dwie osoby):
1. Wersja budżetowa (ale nie skrajna)
- lot: 1500–1800 zł
- nocleg w tańszej dzielnicy (2–3★): około 800–1100 zł
- jedzenie: 500–700 zł
- transport: 150–250 zł
- atrakcje (2–3 wybrane, bez aquaparków i luksusów): 400–700 zł
Razem: mniej więcej 3350–4550 zł za osobę.
2. Wersja „środek” – wygodnie, ale bez szaleństw
- lot: 1700–2200 zł
- lepszy hotel 4★ (ale nie przy samej plaży): około 1200–1700 zł
- jedzenie (część posiłków w lepszych restauracjach): 800–1100 zł
- transport (metro + sporo taksówek): 250–400 zł
- atrakcje (Burj Khalifa, safari, rejs, 1 museum/instalacja): 800–1300 zł
Razem: orientacyjnie 4750–6700 zł za osobę.
3. Wersja „chcę poczuć Dubaj z folderu”
- lot: 2000–2800 zł (mniejsza elastyczność + dobre godziny)
- hotel przy plaży / w Marinie, 4–5★: 2000–3500 zł
- jedzenie głównie w restauracjach, alkohol: 1200–2000 zł
- transport (dużo taksówek / Uber): 400–700 zł
- atrakcje pełnym pakietem + aquapark: 1500–2500 zł
Razem: bez problemu 7100–11 500 zł za osobę.
Czy w Dubaju jest drogo – uczciwa odpowiedź
Dubaj jest drogi, jeśli od początku zakłada się „urlop bez liczenia”. Wtedy rachunek zaczyna przypominać wyjazd do egzotycznego resortu all inclusive z górnej półki. Z drugiej strony, przy sensownym planowaniu, korzystaniu z metra, wybieraniu lokalnych knajp i selekcji atrakcji, koszt zbliża się do dobrej wycieczki po Europie Zachodniej.
Najwięcej osób przepala pieniądze na trzech rzeczach: hotel na pokaz, jedzenie w złych miejscach i kupowanie wszystkich atrakcji jak z katalogu biura podróży. Świadome podejście do tych punktów potrafi obciąć budżet o kilka tysięcy złotych – bez wrażenia, że „czegoś zabrakło”. Dubaj nie musi być tanim celem, ale wcale nie musi być też mitem „tylko dla bardzo bogatych”.
