Malbec kojarzy się dziś przede wszystkim z Argentyną, ale jego historia zaczęła się po drugiej stronie Atlantyku, na południowym zachodzie Francji. Przez stulecia był tam ważną odmianą, a z czasem niemal zniknął z części francuskich winnic. Natomiast w Argentynie wyrósł na winiarski symbol całego kraju.
Skąd pochodzi Malbec?
Za kolebkę szczepu najczęściej uznaje się okolice Cahors nad rzeką Lot, w dawnej prowincji Quercy. Miejscowi winiarze przez wieki nazywali go Côt albo Auxerrois, a w całej Francji szczep doczekał się ponad stu lokalnych nazw. Badania DNA wskazały, że jego rodzicami są dwie stare odmiany z zachodniej Francji – Magdeleine Noire des Charentes i Prunelard. Ta pierwsza jest też matką Merlota, więc Malbec i Merlot mają wspólne korzenie.
Nazwa Malbec przyjęła się w Bordeaux. Popularna, choć niepotwierdzona opowieść wywodzi ją od nazwiska człowieka, który rozpowszechnił tę odmianę w okolicy. Wina z Cahors już w XIII wieku trafiały przez Bordeaux do Anglii. Z powodu głębokiej, niemal nieprzejrzystej barwy nazywano je „czarnymi winami”.
Dlaczego Malbec stracił znaczenie we Francji?
Malbec ma grubą skórkę i potrzebuje sporo słońca i ciepła, aby dobrze dojrzeć. Jest przy tym wrażliwy na mróz, choroby grzybowe i osypywanie się kwiatów, przez co plony bywają nieprzewidywalne. Winiarze z Bordeaux długo dodawali go do kupaży, czyli mieszanek kilku odmian, ponieważ wnosił do nich kolor i owocowość. Stopniowo zastępowali go szczepami, które lepiej znoszą tamtejszy klimat – przede wszystkim Merlotem i Cabernet Franc.
Do tego dwa wydarzenia zmieniły mapę upraw. W latach 80. XIX wieku winnice w okolicach Cahors spustoszyła filoksera, szkodnik atakujący korzenie winorośli. W lutym 1956 r. silne mrozy zdewastowały uprawy na południowym zachodzie Francji. Malbec przegrał w Bordeaux z innymi odmianami, gdy winiarze odnawiali winnice. W Cahors stało się odwrotnie – odbudowa wzmocniła jego pozycję. Od 1971 r. region ma własną apelację AOC (kontrolowaną nazwę pochodzenia), a objęte nią czerwone wina muszą zawierać co najmniej 70% Malbeca. Resztę mogą uzupełnić Merlot i Tannat.
Jak Malbec trafił do Argentyny?
Francuski agronom Michel Aimé Pouget sprowadził szczep do Ameryki Południowej w połowie XIX wieku. Domingo Faustino Sarmiento, późniejszy prezydent Argentyny, chciał rozwijać w kraju nowoczesne rolnictwo i dlatego ściągnął Pougeta do Mendozy. Władze prowincji Mendoza otrzymały 17 kwietnia 1853 r. projekt szkoły rolniczej Quinta Normal, w której później uprawiano francuskie odmiany winorośli. Od 2011 r. ten dzień obchodzi się jako Światowy Dzień Malbeca.
W XX wieku plantatorzy wykarczowali część winnic Malbeca i posadzili w ich miejsce wydajniejsze odmiany do prostych win stołowych, takie jak Criolla Grande i Cereza. Szczep wrócił do łask pod koniec stulecia, gdy argentyńscy producenci postawili na jakość i eksport. Według danych INV, krajowego instytutu winiarstwa, w 2024 r. Malbec zajmował ponad 47 tys. ha winnic w Argentynie, z czego około 85% przypadało na Mendozę. Dla porównania we Francji uprawia się go na kilku tysiącach hektarów.
Czym różni się Malbec z Cahors od argentyńskiego?
Ten sam szczep daje w obu krajach wyraźnie inne wina, a decydują o tym klimat, gleby i tradycja. Argentyńskie winnice leżą w regionach o suchym, słonecznym klimacie kontynentalnym. Duże wahania temperatur między dniem a nocą pomagają tam zachować świeżość owoców. Wina z Mendozy są zwykle soczyste i pełne. Mają miękkie, aksamitne taniny, aromaty śliwki, jeżyny i fiołków, a często też wyższą zawartość alkoholu.
Malbec z Cahors bywa ciemniejszy i bardziej surowy. Ma wyraźniejsze taniny i kwasowość, a w aromacie oprócz śliwki pojawiają się nuty tytoniu i ziemi. Takie wina Malbec często potrzebują kilku lat w butelce, by złagodnieć, za to dobrze się starzeją.
Coraz więcej producentów odchodzi jednak od tych schematów. W Cahors powstają łagodniejsze, bardziej owocowe wina, a w Argentynie smuklejsze wersje z chłodniejszych stanowisk. Malbec uprawia się też m.in. w Chile, Australii, RPA i Stanach Zjednoczonych, gdzie winiarze robią z niego wina jednoszczepowe albo dodają go do kupaży.
Odmiana, która we Francji zaczęła tracić znaczenie, w Argentynie trafiła na warunki, które odpowiadają jej znacznie lepiej.
Wsparcia merytorycznego udzielił partner artykułu – Wine Express – sklep z winem
